Komunistyczni agenci rządzą Unią?
Nigel Farage z Wielkiej Brytanii – jeden z niewielu nie zmanipulowanych i nie bojących się wyrażać własnych poglądów oraz samodzielnie myśleć europosłów, przewodniczący Partii Niepodległości przemawiając kilka dni temu podczas obrad Parlamentu Europejskiego, komentował mianowanie Hermana Van Rompuya na stanowisko przewodniczącego Rady Europejskiej, a Catherine Ashton na szefową eurounijnej dyplomacji.
Brytyjski poseł o Hermanie Van Rompuyu powiedział:
Wątpię, by ktokolwiek w Brukseli rozpoznawał, kim on jest. Ale i tak będzie miał pensję większą niż Obama! Mówi nam to wszystko, co trzeba wiedzieć o europejskiej klasie politycznej.
Przywódcy Unii wybrali parę politycznych Pigmejów – powiedział Nigel Farage. Brytyjczykowi chodziło głównie o to, że zarówno Van Rompuy jak i Ashton to osoby kompletnie nierozpoznawalne w Europie, które niczym szczególnym się nie zasłużyły.
„Ale przynajmniej jest on politykiem wybranym” – dodał po chwili przewodniczący Partii Niepodległości myśląc o Van Rompuyu. W odróżnieniu od Catherine Ashton, która jest zdaniem Farage doskonałą reprezentantką dzisiejszej politycznej europejskiej elity:
Właściwie to jest idealna, prawda? Nigdy nie miała prawdziwej pracy i nigdy w życiu do niczego nie została wybrana. Tak, jest idealna dla Unii Europejskiej.
Wypowiedź ta bardzo nie spodobała się przewodniczącemu europarlamentu Jerzemu Buzkowi. „To nam wystarczy!” – usiłował przerwać brytyjskiemu politykowi. Ale Nigel Farage nie pozwolił się spacyfikować i mówił dalej. I powiedział coś, co byłemu premierowi Rzeczpospolitej nie spodobało się jeszcze bardziej:
Cathy Aston była aktywnym członkiem Kampanii na rzecz Rozbrojenia Nuklearnego. Więcej – skarbnikiem. W czasach, gdy organizacja ta otrzymała bardzo duże kwoty i odmawiała ujawnienia źródeł ich pochodzenia.
Dziś wiadomo, że pieniądze wpłacał przedstawiciel brytyjskiej Partii Komunistycznej. A organizacja baronessy Ashton znajdowała się pod stałą obserwacją kontrwywiadu. Uważano ją za wywrotową i stanowiącą zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa.
Wspomnienie skandalicznie kompromitującej przeszłości szefowej unijnej dyplomacji rozgniewało Edit Herczog, europosłankę z Węgier. Była działaczka węgierskiej Partii Komunistycznej nie mogła znieść, że ktoś atakuje jej koleżankę legitymującą się podobnie czerwonymi poglądami.
Całe to zajście możecie obejrzeć na materiale video:
Edit Herczog chciała się bardzo popisać ciętym językiem, tylko… kompletnie jej nie wyszło.
Nigel Farage, szef Partii Niepodległości ma, trzeba mu to przyznać, oratorski talent. Szkoda, że właśnie Brytyjczyk, a nie Polak, musi reprezentować zdrowe poglądy, a były polski premier Jerzy Buzek kompromitować mój kraj obroną ludzi, którzy de facto próbowali za moskiewskie pieniądze rozbroić Zachód i wydać go na pastwę czerwonej zarazy.
Szkoda, że to nie Polacy, którzy tak wycierpieli podczas komunistycznej okupacji, nie są uwrażliwieni na czerwoną propagandę i to nie oni demaskują machlojki byłych (a być może i obecnych?) agentów ZSRR. Bo ci agenci stali się od wczoraj agentami wpływu, którzy za pieniądze, a co gorsze z powodów ideologicznych, dążą do zniszczenia Zachodniej Cywilizacji i podporządkowania jej Moskwie.
I wstyd, że były polski premier Jerzy Buzek jest po ciemnej stronie mocy…
Tagi: agenci, agenci wpływu, Bruksela Barack Obama, Catherine Ashton, Edit Herczog, europarlament, europoseł, Herman Van Rompuy, Jerzy Buzek, Kampania na rzecz Rozbrojenia Nuklearnego, kontrwywiad, Nigel Farage, Parlament Europejski, Partia Komunistyczna, Partia Niepodległości, pieniądze, praca, Rada Europejska, szpiegostwo, UE, Unia Europejska, Węgry, Wielka Brytania, wybory, ZSRR, Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich